Krystalizacja miodu nawłociowego

Co jakiś czas klienci zdają relację o rzekomej „inności” miodu nawłociowego od pozostałych. W smaku jest mało słodki, lekko kwaskowy i to chyba każdy smakosz tego gatunku miodu docenia. Jego zadaniem jest z resztą działać tak jak wywar z kwiatu nawłoci – uzdrowić nerki i układ moczowy. Ma więc zadziałać tak jak popularne preparaty bazujące na wyciągach z żurawiny.

Natomiast  jego konsystencja po skrystalizowaniu wielu wprowadza w błąd. Dlaczego?

Otóż miód ten należy do miodów letnich, wręcz późno-letnich. A mniej więcej od miodu lipowego zmienia się struktura miodu z kremowego – przykładem jest miód rzepakowy – na miód o charakterystycznych grudkach, kryształach. Im później od lipca tym miód ma więcej grudek. Ostatni miód – wrzosowy, ma konsystencję wręcz galaretowatą i to jest jego największy atut smakowy ( oprócz wymiaru leczniczego). Oczywiste zatem jest, że powstający miód z kwiatów nawłoci (sierpień) przy późniejszej krystalizacji wytworzy specyficzne grudki i nie jest to żadna anomalia.

Jest to kolejna cenna wskazówka jak odróżnić gatunki miodu i być pewnym tego co się kupiło – chociażby znając się na krystalizacji.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawe i oznaczony tagami kamienie nerkowe, leczenie, miód, miód nawłociowy, nerki, żurawina. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *