Ostatni dzwonek w pasiece

Przygotowania już na 90 % w pasiece. Zostało tylko do przygotowania kilka powałek-przegonek oraz wtopienie węzy w ramki. W kilku najsilniejszych rodzinach niezbędne było dołożenie już nadstawki na miodek. A pozostałe rodziny dochodzą już do granic korpusa i w przyszłym tygodniu także dostaną nadstawkę.

W jaki sposób uzyskuje taką siłe rodzin? Wygląda to tak:

  • zimowanie rodzin silnych
  • wszystkie muszą być zdrowe
  • od oblotu odsklepianie co 5-7 dni ramek z pokarmem, które natychmiast zostają zaczerwione
  • bardzo dokładne ocieplenie po oblocie uli
  • posiadanie tylko młodych matek zeszłorocznych o znanym pochodzeniu ( z hodowli)

To wszystko zależy od pszczelarza, natomiast inną sprawą jest pogoda i pożytki w okolicy. U nas jest o tyle dobrze, że tu w zachodniopomorskim bliżej Szczecina jest swoisty mikroklimat podobny do klimatu Dolnego Śląska. Do tego dochodzi układ kwitnienia roślin wartościowych dla pszczół. Jest tutaj dużo wierzby, leszczyny i setki klonów. Do tego łąki z mniszkiem lekarskim i cennymi ziołami wpływają na bardzo szybki rozwój rodzin pszczelich.

W tej chwili w ulach jest po 6-9 ramek z czerwiem w większości krytym, więc na rzepak powinny być w bardzo dobrej kondycji.

W tym tygodniu będę spawał wózek pasieczny, mam nadzieję, że okaże się solidny

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawe i oznaczony tagami dzwonek, pasieka, wiosna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ostatni dzwonek w pasiece

  1. Adam pisze:

    Witam !
    Przeglądałem forum pszczelarskie i znalazłem tam dyskusję na temat łączenia pszczół dlatego zwracam się z gorącą prośbą o poradę: a mianowicie chodzi mi o
    taką
    sprawę – tworze rodzinki w ulikach weselnych i poddaję matki nie unasiennione i z chwilą gdy matka się unasienni i zacznie czerwić a rodzinka dojdzie do siły zaczerwi rameczki przenoszę cały ulik do pół
    nadstawki wielkopolskie zasilam go czerwiem krytym na wygryzieniu otwieram wylotek kopytko dodaję ramek parę ramek aby matka miała gdzie czerwić i pokarm
    ścieśniam do odpowiedniej siły rodzinki i ustawiam na głucho nad
    rodziną
    w której jest stara matka a chcę ją wymienić.Ile może być matka młoda w takim uliku (pół nadstawce) .Czy przy późniejszym dojściu do siły
    rodzinki
    weselnej i będzie pół nadstawka zaczerwiona mogę je połączyć po osieroceniu rodziny ze starą matką ile wcześniej należy zlikwidować starą matkę i kiedy można te rodzinny połączyć i jak tego dokonać proszę o dokładny opis punkt po punkcie.Czy można to zrobić
    przez
    gazetę po spryskaniu obu rodzin lekkim syropem z miętą lub melisą czy to będzie dobre gdzie ma być młoda matka czy może być nad rodziną mateczną jakie jest pana zdanie w tym temacie tu właśnie mam problem czy jak to dokładnie
    zrobić aby wszystko było w porządku a nie zrobić sobie szkody i pszczołą dla tego zwracam się z gorącą prośbą o
    poradę w tej sprawie .Czy zajmuje się pan reprodukcją matek a jeżeli tak to jakiej linii może by coś sprowadził od pana do mojej pasieki w Oświęcimiu jeżeli był by to możliwe-dziękuję.

    • adidar pisze:

      Witam, rozumiem o co chodzi. Ja tak nie robię, aczkolwiek o takiej metodzie słyszałem. Wszystko jest ok jaki piszesz, do momentu łączenia tej rodzinki z półnadstawki z rodziną ze starą matką pod. Oto rady w punktach co dalej:
      1. Za dnia ( najlepiej po południu 14-16) znajdź starą matkę i ją zlikwiduj.
      2. 2-3 godziny później otwórz ową rodzinę z dołu i polej kilka kropel miętowych albo jakiegoś innego zapachu zarówno rodzinę z dołu jak i z półnadstawki.
      3. Połóż gazetę między korpusy ( jedną cienką warstwę) i zostaw rodzinę w spokoju na 2 dni. Po tym czasie sprawdź czy matka normalnie czerwi.
      Pozdrawiam,
      Adam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *