Zima 2012/2013 dla pszczół

Zimy chyba już każdy ma dość. Dziś rozpoczęła się astronomiczna wiosna, a za oknami wciąż biało-szarawy krajobraz. Nie ma soczystych kolorów, nie ma urzekających zapachów kwitnących krzewów, kwiatów i drzew. Jeszcze nie ma, jeszcze tylko kilka dni.
Tymczasem robiąc podsumowanie zimowli pszczół trzeba powiedzieć, że była to najgorsza ze wszystkich dotychczas w mojej 6-letniej pracy z pszczołami. Oczywiście ona była negatywna dla owadów pod względem warunków atmosferycznych. W literaturze pszczelarskiej często pisze się o idealnych temperaturach dla pszczół. Są one najlepsze wtedy, gdy utrzymuje się mróz na poziomie -3 -5 stopni. Dlaczego taka? Otóż pszczoły siedzą spokojnie wtedy w kłębie zimowym a matki nie czerwią, gniazda są suche, bo i powietrze mroźne jest suche.
A co przyniosła ta zima? Najpierw ciepła jesień do końca listopada 2012. Potem atak zimy w grudniu, w styczniu po sylwestrze było ocieplenie do 8-10 stopni przez prawie 2 tyg. Ciepło dla niektórych rodzin pszczelich było sygnałem do podjęcia czerwienia w ulach. Potem powrót zimy, pszczoły zmuszone były do utrzymania 34*C w okolicy czerwiu. Początek lutego odwilż i potem tęgie mrozy do końca miesiąca. I gdy już wszyscy myśleli, że idzie wcześniejsza wiosna, gdy doszło do oblotu, pszczoły się oczyściły to masz ci los- zima wraca. Ech, starczy tego. Trzeba pszczołom pomagać teraz, ocieplać ule, aby łatwiej utrzymywały ciepło i mogły wychować następne pokolenie robotnic.
Na koniec to zdjęcie na pocieszenie – przecież kiedyś wiosna musi nadejść!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pasieka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *